Kupimy koreańskie samoloty bojowe?
Rząd chce kupić nowe samoloty. Na 16 maszynach będą się szkolić piloci, którzy w przyszłości będą elitą lotnictwa i latać na F16. To największy wydatek naszej armii od czasu zakupu amerykańskich myśliwców. Na nowe maszyny wydamy 800 milionów dolarów. W zamian za ten zakup producenci maszyn zainwestują w Polsce w ramach offsetu.
- F-16 o włos od tragedii
- Wojsko traci miliony przez emerytów
- Polskie F-16 latają nad Belgią
- Dla MON furgonetka Opla to uzbrojenie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Resort obrony zamierza kupić 16 maszyn do szkolenia pilotów F16. Wśród potencjalnych dostawców są producenci z Finlandii, Włoch i Korei Południowej. Nowe samoloty powinny znaleźć się w Polsce w 2012 roku.
Samoloty szkolno-bojowe będą najdroższym nabytkiem polskiej armii od zakupu F16 w 2001 roku i przynajmniej do 2018 roku tak dużego wydatku nie ma w planach. Na myśliwce wydaliśmy 3,2 mld dol. Teraz może to być od 500 do 800 mln dol.
Eskadra, czyli 16 maszyn szkolno-bojowych, jest wśród priorytetów zakupowych resortu obrony. Jednak, jak powiedział minister Bohdan Klich, nie znajduje się na tzw. specjalnej liście resortu. Samoloty nie są bowiem przeznaczone do wypełniania zagranicznych misji polskiej armii.
Dlatego przetarg odbędzie się w trybie procedury offsetowej, przy której liczy się nie tylko cena, ale także zobowiązania dotyczące inwestycji w polski przemysł. By ją przeprowadzić, konieczne jest sprecyzowanie parametrów ekonomicznych, technicznych i bojowych (dotyczących uzbrojenia) oraz serwisu naziemnego. Jak się dowiedzieliśmy, MON ma już gotowe założenia techniczno-bojowe, które będą istotne przy przetargu.
Więcej informacji: Będzie kolejny offset wart setki milionów dolarów
p













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!