Prezydencki minister Maciej Łopiński ogłosił na konferencji prasowej, że zapisy projektu mają obejmować tych, którzy wzięli walutowe kredyty mieszkaniowe na własne potrzeby. Nie będzie obejmować wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej.

Łopiński poinformował też, że projekt, przygotowany w Kancelarii Prezydenta po kilku miesiącach konsultacji ze środowiskami frankowiczów, został im przekazany. - Nie jest to projekt uzgodniony z bankowcami, część banków będzie zapewne niezadowolona - przyznał. Będzie też skierowany, z prośbą o opinię na temat prognozowanych skutków finansowych, do KNF. - Takie dane ma tylko KNF, dlatego dziś zwrócimy się o udostępnienie tych danych, dlatego, że koszty dla każdego kredytu będą liczone oddzielnie - wyjaśniał.

- Liczymy, że ten projekt będzie korzystny dla gospodarki - powiedział Łopiński, dodając, że dzięki niemu zwiększy się poziom podatków, uzyskiwanych przez budżet państwa.

Po pierwsze: spready

Informująca o szczegółach projektu, mec. Aneta Frań-Adamek mówiła, że w przypadku spreadów, kredytodawca będzie zobowiązany do dokonania wyliczeń różnic między stosowanym przez niego kursem, a kursem NBP. - Suma będzie odejmowana na wniosek konsumentów od kwoty przeznaczonej do spłaty - powiedziała Frań-Adamek.

Po drugie: kurs sprawiedliwy

- Zastosowaliśmy przy wyliczeniu tzw. kurs sprawiedliwy. On wynika z porównania kosztu kredytu zaciągniętego w walucie obcej z kredytem branym przez konsumentów w złotym polskim - powiedział Łopiński podczas prezentacji prezydenckiego projektu ustawy.

W zależności od tego, kurs sprawiedliwy będzie ustalony w zależności od tego, kiedy kredyt został udzielony. Będzie on ustalony raz na zawsze do spłaty. Przygotowany kalkulator jest przeznaczony do tzw. kredytów w CHF, ale można go stworzyć dla każdej waluty w której został zaciągnięty. Algorytm jest zawarty w ustawie.

Aby określić kurs sprawiedliwy, kredytodawca będzie zobowiązany do określenia rat kredytu hipotetycznego - czyli kredytu, jaki byłby zaciągnięty w złotych przy zachowaniu takiej samej kwoty, okresu, marży jak w umowie i przy zmianie LIBOR-u na WIBOR. Następnie należy zsumować kwoty rat spłaconych w kredycie walutowym. Oddzielnie należy zsumować kwotę rat spłaconych w kredycie hipotetycznym, a następnie kredytodawca odejmuje od sumy rat kredytu walutowego sumę rat kredytu hipotetycznego. Pozostałą różnicę należy odjąć od wielkości kredytu udzielonego w złotych lub ją dodać - w zależności od tego, jaka była sytuacja jednych konsumentów względem drugich. Otrzymany wynik, wyrażony w złotych, należy podzielić przez kwotę kapitału pozostałego do spłaty wyrażoną w walucie.

Kurs sprawiedliwy będzie się zatem zmieniał w zależności od tego, kiedy kredyt był udzielony. Może być więc np. tak, że kurs sprawiedliwy będzie podobny do obecnego, jeśli ktoś wziął kredyt w 2005 roku - mówiła Frań-Adamek.

Ale już np. dla kredytów wziętych w połowie 2008 roku, gdy kurs franka był niski, kurs sprawiedliwy będzie znacznie niższy od tego, po którym dziś konsumenci muszą spłacać kredyty.

- Chodzi o porównanie konsumenta, który miał kredyt denominowany lub indeksowany w obcej walucie do analogicznej sytuacji konsumenta, który by miał kredyt w złotówkach o takich samych parametrach - powiedziała Frań-Adamek.

Łopiński zaznaczył, że jeśli projekt zostanie przyjęty, to wprowadzona zostanie zasada, według której kredytodawca powinien przedstawić, jak wygląda w jego przypadku kurs sprawiedliwy. Dodał, że ustawa obejmuje wyłącznie konsumentów, tzn. osoby, które kredyty mieszkaniowe zaciągały na własne potrzeby, a nie osoby, które prowadziły działalność gospodarczą i zaliczały odsetki od kredytu do kosztów uzyskania przychodów.

Po trzecie: przewalutowanie

Projekt, jak mówiła, zawiera zapisy o trzech rodzajach restrukturyzacji kredytów. Będzie to restrukturyzacja dobrowolna, przymusowa, a także przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu.

- Restrukturyzacja dobrowolna jest to restrukturyzacja, która zakłada dobrowolność ze strony banków. Bank musi zgodzić się na zmianę umowy, jaką ma zawartą z konsumentem i na warunkach określonych szczegółowo w ustawie dochodzi do aneksowania umowy. Konsument spłaca swoje zadłużenie po kursie sprawiedliwym - wyjaśniła Frań-Adamek.

Procedura przymusowa będzie miała z kolei zastosowanie w przypadku, kiedy bank nie zastosuje procedury dobrowolnej. - Będzie ona wszczynana na wniosek konsumenta. Konsument wiedząc, jaki jest kurs sprawiedliwy w jego przypadku, składa wniosek, aby mógł on dokonywać spłaty kredytu po tym "kursie sprawiedliwym", który jest wyliczany raz - kontynuowała mecenas.

Ostatni mechanizm, czyli przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu, także ma być wszczynany na wniosek konsumenta.

Bez preferencji dla frankowiczów

Minister Łopiński dodał, że by nie preferować żadnej grupy kredytobiorców, czyli np. kredytobiorców frankowych, nie uwzględniono w projekcie pomysłu, by kredyty walutowe były przeliczane po prostu po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

Mec. Aneta Frań-Adamek zaś, odpowiadając na pytania, zapewniała, że nieobjęcie ustawą osób prowadzących działalność gospodarczą, a objęcie nią jedynie konsumentów przeznaczających kredyty na własne potrzeby, nie jest niekonstytucyjne. - W wielu ustawach konsumenci są pod szczególną ochroną - wskazała.

Ustawa będzie odnosić się do kredytów "denominowanych" we wszystkich obcych walutach, nie tylko frankach.

Koszty dla budżetu

Na pytanie, czy ewentualne wejście tych rozwiązań w życie będzie mieć wpływ na finanse budżetu państwa, początkowo padła odpowiedź, że wprost takiego wpływu nie będzie. Później jednak wyjaśniono, że propozycja zakłada zwolnienie banku udzielającego przewalutowań z części podatku bankowego. Wysokość zwolnienia nie mogłaby jednak przekraczać 20 procent naliczonego w danym miesiącu podatku.

Tymczasem na warszawskiej giełdzie padaj kursy akcji banków. Rosną za to kursy euro i franka szwajcarskiego.

W piątek przypada pierwsza rocznica "czarnego czwartku", gdy w wyniku skokowego wzrostu kursu franka kredytobiorcy walutowi znaleźli się w trudnej sytuacji.