W ujawnionych przez tygodnik "Wprost" nagraniach prezes banku centralnego zgadza się na ewentualne finansowanie deficytu państwa przez NBP, a jednym z warunków jest dymisja ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego. Bezpośredni skup obligacji rządowych przez bank centralny umożliwia przygotowywana nowelizacja ustawy o NBP, którą jutro ma zająć się rząd.

Analityk domu maklerskiego TMS Brokers Marek Wołos ostrzega przed złym wpływem zmiany prawa na wiarygodność banku. W tej chwili ta nowelizacja nie jest konieczna - ocenia ekspert, według którego jest ona efektem gry politycznej. Według niego środki, którymi obecnie dysponuje NBP, w tym możliwość skupu papierów dłużnych na rynku wtórnym, są zupełnie wystarczające, co pokazały lata walki z kryzysem.

W ujawnionych nagraniach Marek Belka w nieprzychylny sposób wypowiada się na temat Rady Polityki Pieniężnej. Marek Wołos ocenia, że po takich słowach trudno sobie wyobrażać współpracę Rady z prezesem NBP, który jest jej przewodniczącym. Ekspert zastanawia się też, czy RPP nie będzie naciskać na prezesa Belkę, żeby ustąpił.

Marek Wołos zwraca uwagę, że skutkiem ujawnienia nagrań są słabe notowania złotego i spadki na giełdzie papierów wartościowych.

CZYTAJ TAKŻE: Siatkarzy problemy z podatkami i kpiny z Grasia. Rozmowa Sławomira Nowaka z Andrzejem Parafianowiczem>>>