Szef bawarskiego związku bankowców spółdzielczych skrytykował pomysły Brukseli dotyczące systemu uporządkowanej likwidacji banków

W przedstawionej kilka dni temu propozycji Komisja Europejska przyznała sobie prawo do decydowania o przyszłości banków. To do niej ma należeć ostateczna decyzja dotycząca ewentualnej ich upadłości. Zdaniem szefa bawarskich bankowców, przyznawanie takich uprawnień przypomina ustawę o pełnomocnictwach, która dawała nazistom nieograniczoną władzę.

Bruksela początkowo powstrzymywała się od komentarza. Później jednak, w krótkim oświadczeniu, Komisja Europejska napisała, że nie ma zamiaru odpowiadać na tak niestosowane porównania i nie będzie brać udziału w dyskusji na tym poziomie. Podkreśliła, że nowe przepisy mają sprawić, że podatnicy nie będą odpowiadać za błędy finansistów, bo banki nie będą już ratowane z pieniędzy publicznych. 

System uporządkowanej likwidacji banków ma być drugim etapem, po wspólnym nadzorze, tworzonej właśnie unii bankowej. Teraz propozycjami Komisji zajmą się kraje członkowskie.