Ważniejsze jest, aby utrzymać wzrost gospodarczy, niż natychmiast ciąć wydatki, by mieć deficyt poniżej 3 proc. PKB – oznajmił Jacek Dominik, wiceminister finansów.

Ekonomiści interpretują słowa wiceministra jednoznacznie: rząd nieco odpuści zaciskanie pasa, skoro gospodarka zwalnia.

Żeby zrealizować swój plan - czyli obniżyć deficyt do 2,9 proc. PKB - minister finansów Jacek Rostowski musiałby zdecydowanie ciąć wydatki, zapewne inwestycyjne. A to by tylko pogłębiło problemy.

Szans na większe dochody raczej nie ma. MF przyznaje, że tegoroczny plan wpływów z VAT, głównego źródła budżetowych dochodów, trudno będzie zrealizować.