Polska atrakcyjna dla inwestorów. Obligacje idą jak woda
Nie było większych problemów ze sprzedażą dwu- i pięcioletnich obligacji. Resortowi finansów udało się sprzedać papiery o wartości 5 mld zł.
- Rostowski zaostrza apetyty. Obligacje pójdą jak ciepłe bułeczki?
- Polska ma bardzo silną gospodarkę i konserwatywny budżet
- "Kocham Jacka Rostowskiego". Poseł proponuje zakład
- Rostowski chwali europejski bank: Uda się uniknąć recesji
- Oto, co Polska chce ugrać na obniżonym ratingu Francji
- Były wiceprezes NBP ostrzega: Polska zapłaci za obniżki ratingów
- Polskie obligacje poszły jak świeże bułeczki
- Polacy chronią kapitał inwestując w złoto
- Złoty rośnie w siłę. Na koniec roku euro będzie kosztować...
- Trzecia gospodarka świata w dołku. Głęboka recesja!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tym razem popyt nie był dużo większy od oferty. Inwestorzy chcieli kupić obligacje za 5,8 mld zł, ale i tak wyniki przetargu można uznać za sukces. Ministerstwu udało się uzyskać niemal górny pułap z oferty 3,5 – 5,5 mld zł. Aukcji nie popsuła nawet wczorajsza korekta na rynku walutowym.
Ministerstwo nie musi sprzedawać obligacji za wszelką cenę, bo już po styczniowych aukcjach zapewniło sobie finansowanie około 35 proc. tegorocznych potrzeb pożyczkowych. Po wczorajszej aukcji ten wskaźnik wzrósł do prawie 40 proc. – takie są wyliczenia analityków ING BSK. Najbliższa duża płatność, na którą MF musi znaleźć pieniądze, to wykup pięcioletnich obligacji zapadających w kwietniu. Do spłacenia są papiery za 23 mld zł. Wcześniej, pod koniec lutego i pod koniec marca, ministerstwo będzie musiało wykupić bony za łacznie 6,7 mld zł.
Polskie obligacje są w cenie, co widać m.in. po notowaniach CDS-ów – czyli stawek ubezpieczenia od niewypłacalności dłużnika. Wartość CDS od niewypłacalności polskiego pięcioletniego długu denominowanego w dolarze spadła do 224 pkt. To najmniej od końca października ub.r. Ministerstwu w sprzedaży obligacji z pewnością pomaga też to, że w ostatnich tygodniach znów ma dobrą prasę wśród zagranicznych analityków. Przypomnieli oni sobie, że polska gospodarka jako jedna z nielicznych uniknęła recesji. Michael Hasenstab z Templeton Global Bond Fund stwierdził w czwartek w rozmowie z agencją Bloomberg, że złoty jest dziś niedowartościowany, a rentowności obligacji są na wysokim poziomie. – Polityka fiskalna nadal jest rozważna, a wykwalifikowani pracownicy w połączeniu z niskimi kosztami pracy powodują, że Polska nadal jest atrakcyjna dla zagranicznych inwestycji – uważa Michael Hasenstab.


















































~KOLO2012-02-12 20:17
NA TAKI % TO KAZDY KUPI, TYLKO MY BEDZIEMY TO SPLACAC, O TYM ZPOMINAMY ... I TO NIEDLUGO.
~Bogdan2012-02-12 12:14
Wjedziesz w obligacje i wyjdziesz jak ci co inwestowali w Greckie. Lepiej inwestować w fundusze, rynek zaczyna odbijać się od dna.
~konnkol2012-02-11 19:08
@maja
fundusze o których piszesz, to chyba masz w noble funds tfi, chyba, że o czymś nie wiem.
jezeli Polska wykorzysta swoja szanse, to warto wladowac troche srodkow w fundusze jak najbardziej, a najlepiej chyba w te, które inwestuja w male i srednie przedsiebiorstwa krajowe
~kupiec2012-02-11 12:03
Brawo Tusk ! A nie zapomnij tez sprzedac Belwederu !
~Kazik2012-02-11 09:27
nie obligacje ,tylko oszczedzac kochani rzadzacy, bo skonczymy jak Grecja czy reszta swiata.
~obligacja2012-02-10 19:37
Pomiedzy poranna herbata i owsianka a drugim sniadaniem (chleb ze szmalcem i cebula) zainwestowalas cale 50 zl.
~maja2012-02-10 13:22
obligacje nie interesuja mnie w takim stopniu jak fundusze, od kiedy mam te z noble banku naprawde widze jak mozna fajnie na inwestowaniu zarobic
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!