Polska ma bardzo silną gospodarkę i konserwatywny budżet
W tym roku najbardziej prawdopodobny jest scenariusz miękkiego lądowania. Recesji nie będzie niemal na pewno. Jednak specjaliści różnie oceniają tempo rozwoju polskiej gospodarki w 2012 roku.
- Dobre wyniki polskiej gospodarki. Wzrost PKB
- Pawlak: Wzrost PKB powyżej oczekiwań
- Doskonałe wyniki niemieckiej gospodarki dobre dla Polski
- Belka wywołał ciarki na plecach zadłużonych Polaków
- Prezydent zachęca grube ryby biznesu do inwestycji w Polsce
- "Kocham Jacka Rostowskiego". Poseł proponuje zakład
- Rośnie liczba bezrobotnych z wyższym wykształceniem
- Rośnie bezrobocie wśród starszych ludzi
- Rostowski zaostrza apetyty. Obligacje pójdą jak ciepłe bułeczki?
- Polska atrakcyjna dla inwestorów. Obligacje idą jak woda
- Polacy chronią kapitał inwestując w złoto
- Drożyzna zadusi Polaków. Długie miesiące zaciskania pasa
- Trzecia gospodarka świata w dołku. Głęboka recesja!
- Przedsiębiorcy w Polsce patrzą przez różowe okulary
- Belka ratuje budżet. Przeleje na konta rządu Tuska rekordową sumę
- Tusk leci z misją do Rijadu. Arabowie chcą kupować
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polska gospodarka ma naturalną tendencję do wzrostu na poziomie 3 – 4 proc. rocznie. Dlatego w tym roku znacznie ważniejsze będą czynniki, które prowadzić mogą do jej wyhamowania niż wsparcia – uważa Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości.
Na razie silni
Sam rząd w ocenach jest dosyć powściągliwy. W przyjętej przez Sejm ustawie budżetowej na 2012 r. założył 2,5-proc. wzrost PKB, a inflację – 2,8-proc. Czyli znacznie poniżej danych za 2011 r. Według GUS nasz ubiegłoroczny wzrost wyniósł 4,3 proc. wobec 3,9 proc. w 2010 r. Rząd musi być ostrożny w swoich założeniach. Jego prognozy są zwykle o ok. 0,5 pkt proc. niższe od średnich rynkowych – tłumaczy Ignacy Morawski.
Na razie wiele wskazuje na to, że w nowy rok wkroczyliśmy z ciągle dobrze rozwijającą się gospodarką, co było związane m.in. z dużym popytem zagranicznym. Jak na razie nie widać zatem, aby tempo wzrostu polskiej gospodarki w 2012 r. miało się znacząco obniżyć. Szacujemy, że wyniesie ono 2,9 proc. r./r., czyli, że będzie to scenariusz miękkiego lądowania – uważa Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Czynnikami wspierającymi nasz optymistyczny scenariusz są poprawiające się wskaźniki koniunktury w Niemczech, naszego głównego partnera handlowego, i poprawiający się sentyment na rynku długu w krajach strefy euro. Ale także założenie, że EBC będzie kontynuował zasilanie w płynność sektora bankowego w sytuacji ewentualnego wzrostu rentowności obligacji peryferyjnych krajów strefy euro – dodaje.
W styczniu na rynkach finansowych dało się wyczuć optymizm. Dlatego spadała rentowność polskich obligacji, a złoty rósł w siłę. Jednak nastroje inwestorów stanowią równocześnie jeden z czynników zagrożenia. Wystarczy napływ złych informacji ze strefy euro czy jakikolwiek sygnał o kłopotach z realizacją budżetu, by zaczęli wyprzedawać polskie papiery – wyjaśnia Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA.
W takiej sytuacji zaczną kupować waluty, co osłabi złotego i przyczyni się do wzrostu inflacji – tłumaczy. Dlatego tak ważne jest, by deficyt za 2011 r. faktycznie nie przekroczył 5,7 proc. PKB i abyśmy zgodnie z obietnicą złożoną Komisji Europejskiej w tym roku starali się zejść z nim poniżej 3 proc.
Oczekiwanie na inwestycje
Rząd w ustawie budżetowej założył, że średnioroczna inflacja w tym roku wyniesie 2,8 proc. Za to nie założył wpływu do budżetu z zysku NBP. A to mogą być czynniki sprzyjające realizacji budżetu – twierdzi Wiktor Wojciechowski. Wyjaśnia, że wyższa inflacja w krótkim terminie przekłada się na wzrost dochodów podatkowych. Do tego w tym roku kasa państwa powinna zostać zasilona kilkoma miliardami wpływu z zysku z banku centralnego.
Eksperci są zdania, że inflacja, która w grudniu podskoczyła do 4,5 proc., tak szybko nie spadnie. Do końca roku może utrzymywać się na poziomie powyżej 3 proc. A to poza wyższymi wpływami do budżetu ma również negatywne konsekwencje. Pod koniec ubiegłego roku z powodu wysokiej inflacji mieliśmy do czynienia ze spadkiem płacy realnej. W konsekwencji konsumpcja spadła z 3,6 proc. w pierwszym kwartale 2011 r. do najprawdopodobniej ok. 2,3 proc. w czwartym. Średnioroczna wyniosła 3,1 proc. i była niższa niż w 2010 r. – wylicza Ignacy Morawski.
Konsumpcja jest jednym z motorów wzrostu polskiej gospodarki. Tymczasem w tym roku jej hamowanie może być ostrzejsze. Zdaniem rządu do 2,9 proc., ale już zdaniem ekonomistów nawet do 2,5 proc. Co będzie nie tylko efektem wysokiej inflacji, lecz także pogorszenia warunków na rynku pracy. Eksperci twierdzą, że w tym roku bezrobocie może wzrosnąć nawet powyżej 13 proc. To prognoza o 0,7 pkt proc. wyższa od założeń rządu. Czy zrealizuje się optymistyczny, czy pesymistyczny scenariusz, zależeć będzie od inwestycji. Do połowy roku ich wzrost ciągnąć będą zadania rządowe związane z Euro 2012. Później wiele zależeć będzie od tego, czy ruszą prywatne. To także pochodna tego, czy rządowi uda się zapewnić polskim firmom kolejne 300 mld zł finansowania do 2014 r. z funduszy unijnych.
Jakie będą wskaźniki gospodarki, zależy od pozyskania funduszy UE
Prognozy PKB na 2012 rok
Rząd zakłada na ten rok 2,5-proc. wzrost naszego PKB. Ekonomiści nie są co do tego zgodni. Jedni twierdzą, że rząd jest zbyt optymistyczny. Inni, że te szacunki są za ostrożne. Oto ich prognozy:
Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego – 1,9 proc.
Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju – 2,3 proc.
Agata Urbańska, Central & Eastern European Economist HSBC – 2,4 proc.
Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości – 2,7 proc.
Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku – 2,8 proc.
Wiktor Wojciechowski, ekonomista Invest-Banku – 2,9 proc.
Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ – 3 proc.
Bank of America Merrill Lynch – 3 proc.
Mariusz Zielonka, analityk DM TMS Brokers – 3 proc.
Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA – 3,1 proc.

















































~$$$$2012-02-17 19:11
Jaką k...a gospodarkę jej już dawno nie ma, mamy zamiast zakładów pracy średnich i dużych zakłady bezrobotnych. Większość dużych zakładów jest z zagranicznym kapitałem gdzie pensje pracowników dofinansowuje nasze państwo.
W naszym kraju jest totalny bajzel samorządy niedofinansowane a nadmiernie obciążone. Wszystko jedzie na pożyczkach, poszczególne rządy to już nie Dyzma tylko odpowiednik Nikusia i jego kumpli.
~MAX2012-02-08 08:14
TEN gus JEST GORSZY OD GOEBELSA...niech podaja pelna prawde O POLSKIEJ GOSPODARCE,,,19 wieczny kapitalizm JEST W POLSCE...
~Logik2012-02-07 10:47
Polska gospodarka jest silna ale w...Długach! Praktycznie polska gospodarka nie istnieje jest: odprzemysłowiona, odbankowiona, odrolniona i in. Pisanie bzdetów, że polska gospodarka jest mocna to karygodne nadużycie!!!
~banan2012-02-03 20:01
prognozy trzeba patrzec trzeźwo na świat a nie te obietnice tuska i mydlenie oczyu ze nie wiadomo co bedzie po co na co tylko patrzy jak dowalic podatku i oskrobac nas z ostatniego grosza, a my tylko jestesmy skazani na siebie jak sobie odłozyc na emeryture bo na rzad nie ma co liczyc moja mama poszla do doradcy Open Finance i powiedzieli jej jak unwestowac i gdzie swoje oszczednosci aby pozniej miała z czego zyc, jest bardzo zadowolona z obsługi i dyspozycyjności doradcy
~drwal2012-02-02 21:38
sila gopodarki wyglada fajnie na papierze, ale zeby czlowiek cos fajnego mogl zrobic z kasa, to juz nie jest tak prosto. polazilem po roznego rodzaju doradcach ostatnio i prawie zaden nie byl w stanie pokazac mi, ktore TFI inwestujace w Polsce maja jakies konkretne wyniki. jeden kolo w openie zaczal dopiero z sensem gadac, ale zeby tak konkretnie inwestowac, to trzeba miec mega siano do dyspozycji
~wiesiu2012-01-30 21:43
Taki wstydt byc POlakiem , taki wstydt
~jurand2012-01-30 21:28
co bedzie z POlski gdy zachodnie firmy zwina majatek i POjda w sina dal.
~Adam2012-01-30 21:17
Jakoś tego nie odczuwam wciąż podwyżki jak nie na stacji to w sklepie czy za prąd. Do tego w pracy podwyżek znacznych nie widać, żyć coraz trudniej a co tu mówić o wakacjach, gdyby nie to że już większość w getinie na lokatach odłożyłem to o wakacjach mógłbym w tym roku zapomnieć.
~and-owc2012-01-30 17:29
Jak to mówią:- "silni w boju (gębie),- gotowi do ucieczki (do sraczki w wychodku) z EU.
Tak trzymać "PANOWIE" (nie obrażając "PAŃ")
~iza2012-01-30 17:03
ciekawa teoria, szkoda ze w kieszeniach tego nei widac i na kazdym kroku trzeba zaciskac pasa
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!