Fitch spodziewa się, że w przyszłym roku wyniki operacyjne samorządów pogorszą się – nadwyżka operacyjna (czyli różnica między bieżącymi dochodami a wydatkami) może spaść poniżej 8 proc. dochodów, podczas gdy w 2008 r. wyniosła ona aż 16 proc. W 2012 r. wysokie mają być również łączne wydatki majątkowe władz lokalnych – ok. 50 mld zł to 25 proc. ogółu wydatków. To z kolei przyczyni się do wzrostu zadłużenia. Zdaniem Fitcha obsługa zadłużenia może stanowić około 80 proc. nadwyżki operacyjnej (67 proc. w 2010 r.). Agencja wskazuje, że wiele samorządów, które ze swoim zadłużeniem zbliżają się do limitów określonych w ustawie o finansach publicznych, decyduje się na realizowanie inwestycji przez samorządowe spółki. A to dlatego, że ich zadłużenie nie jest ujmowane w budżetach lokalnych. To zjawisko niesie ryzyko dla całego sektora finansów publicznych.

Zagrożona jest też realizacja inwestycji finansowanych z zadłużenia. Powodem jest planowana przez rząd nowa reguła wydatkowa, która zakłada zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych do 3 proc. w 2012 r., a następnie do 1 proc. w 2014 r. Problem może się pojawić także w przypadku, gdy dług publiczny przekroczy 55 proc. PKB – wtedy rząd i samorządy będą musiały wykazać zrównoważone budżety, co również negatywnie wpłynie na samorządowe inwestycje.

Negatywna prognoza Fitch wcale nie dziwi samorządowców. – To nie jest straszenie, to jest brutalna prawda – uważa Marek Olszewski, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP i wójt gminy Lubicz. Jego zdaniem to efekt zrzucania na samorządy kolejnych zadań własnych bez zabezpieczenia odpowiednich środków w budżecie centralnym, a także zadłużania się na potrzeby inwestycji unijnych.

– W ostatnich latach rosły wydatki bieżące, a nie inwestycyjne samorządów i tam należy szukać oszczędności. Jeśli jest problem z długiem, należy zastanowić się nad prywatyzacją spółek komunalnych czy innego mienia. Poza tym trzeba przyznać, że nie zawsze inwestycje samorządów były trafione – mówi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest Banku. Samorządowcy sami z obawą patrzą na przyszły rok. Marek Olszewski przyznaje bez ogródek: – Przyszły rok będzie najtrudniejszy dla samorządowych budżetów w ciągu ostatnich 10 lat.