Konkurencja w polskim e-handlu rośnie. W sieci działa już ponad 10 tys. sklepów – wynika z najnowszego raportu E-commerce 2011 przygotowanego przez Internet Standard. Zakupy w nich robi trzy czwarte internautów.

Niekwestionowanym królem e-commerce w Polsce pozostaje portal aukcyjny Allegro. Z 13 milionami zarejestrowanych kont, blisko 15 milionami aktualnie prowadzonych akcji, na których sprzedawanych jest łącznie 200 mln przedmiotów, oraz obrotami za zeszły rok na poziomie 7,4 mld złotych, nie ma żadnej bezpośredniej konkurencji. Ale mniejsi gracze także nie narzekają – 57 proc. z nich poprawiło swój wynik finansowy sprzed roku. – Optymistyczne jest to, iż w branży internetowego handlu co trzecia firma nie odczuwa pogorszenia koniunktury – podkreśla doktor Grzegorz Szymański, autor badania, na którym oparł się raport E-commerce 2011.

Z raportu wyłania się obraz coraz stabilniejszego rynku internetowego. Najbardziej zauważalnym trendem jest umacnianie pozycji tych e-sklepów, którym udało się przetrwać najtrudniejsze pierwsze dwa lata. I ich jest coraz więcej – obecnie ponad 90 proc., a aż cztery na dziesięć jest jeszcze starszych, bo działa na rynku już co najmniej od pięciu lat.

Wraz z rozwojem sklepy internetowe oferują również coraz szerszy asortyment, a także zatrudniają coraz więcej osób. Jeszcze rok temu blisko 55 proc. sklepów miało góra dwóch pracowników – dziś jest ich 45 proc. Za to tych zatrudniających powyżej 10 osób jest obecnie 12 proc., podczas gdy rok wcześniej było to 9,5 proc.

Podobnie przyrasta różnorodność asortymentu, który oferują – dziś blisko połowa sklepów ma w magazynach co najmniej tysiąc produktów. Maciej Ziemczonka, ekspert z porównywarki cen Ceneo.pl, tłumaczy to tym, że sklepy funkcjonujące od dłuższego czasu na rynku po prostu szukają metod na przyrost sprzedaży. – Zatrudnienie zaś zwiększają, bo obsłużenie większej liczby zamówień czy też skuteczny e-marketing wymagają inwestycji w ludzi – dodaje.

Milena Bakałarz z porównywarki cen Okazje.info, choć także zwraca uwagę na rosnącą liczbę sklepów o długim stażu, uważa, że do ustabilizowania rynku jeszcze daleko. – Można o tym mówić w krajach, w których jest on znacznie bardziej rozwinięty, jak Wielka Brytania, Niemcy czy USA – ocenia. Dodaje, że o tym, iż polski rynek e-commerce staje się coraz bardziej perspektywiczny, świadczy zainteresowanie wejściem w sprzedaż internetową marek znanych do tej pory wyłącznie z handlu tradycyjnymi kanałami.

Największą popularnością w sieci cieszą się produkty z kategorii dom i ogród. Już blisko co trzeci e-sklep oferuje produkty z tej branży. – Internet jest dla nich świetnym kanałem sprzedaży ze względu na możliwość zaprezentowania całej szerokości asortymentu, co w sprzedaży w realu oznacza konieczność wykupienia ogromnej powierzchni wystawowej – tłumaczy Bakałarz. A w e-handlu przecież wciąż głównie o oszczędności chodzi. I to obustronne – i dla klienta, i dla sklepu.