Fundusz Kościelny zasil w tym roku największy polski Kościół kwotą 94 mln zł. Jeśli zostaną przegłosowane zmiany dotyczące jednego procenta, to z odpisu podatkowego kościół mógłby zyskać nawet 600 mln zł. Pieniądze dołączyłby do tych uzyskiwanych z budżetu, w formie ulg podatkowych i dotacji unijnych. W sumie jest tego dużo ponad 1,5 miliarda złotych.

Jak wyliczył portal Money.pl, na państwowe dotacje dla katechetów oraz na katolickie uczelnie, szkoły i przedszkola państwo wydaje 1,63 mld zł. Same tylko wynagrodzenia katechetów uczących religii rzymskokatolickiej w szkołach podstawowych, średnich i gimnazjach sięgnęły w poprzednim roku szkolnym ponad 1,1 mld zł. Na kościelne uczelnie budżet wydał 180 mln zł. Na przedszkola i szkoły - prawie 300 mln zł. Z kolei na pensje kapelanów i innych duchownych w wojsku i służbach mundurowych wydano ponad 21 mln zł.

6 tys. złotych miesięcznie - zarabia proboszcz

Zgodnie z danymi money.pl, w ciągu roku 30 tys. księży oraz wikariuszy zbiera od wiernych "na tacę" ponad 1,22 mld zł. Każda parafia płaci od zebranych datków ryczałtowy podatek, a ok. 30 proc. pieniędzy proboszczowie przekazują przełożonym.

Ale "taca" to niejedyne dochody księży. Kapłani Kościoła katolickiego zarabiają na ofiarach na msze święte w określonej intencji, na opłatach za chrzty, zapowiedzi, śluby, pogrzeby, a także za święcenia przedmiotów i miejsc, np. budynków. Ile kosztuje ślub w Kościele katolickim? Może być bardzo tani - ok. 50 zł, może być bardzo drogi - aż 2 tys. zł. Jeszcze droższe potrafią być pogrzeby, których cena waha się od skromnych 50 aż do 5 tys. złotych.

Jak te liczby przekładają się na dochody samych księży? Według cytowanych przez Money.pl szacunkowych danych Sedlak&Sedlak oraz Fundacji FOR polski proboszcz zarabia średnio 6 tys. zł, a wikariusz - ponad 2,2 tys. zł miesięcznie.

Unia jest szczodra

W momencie wejścia Polski do Unii Europejskiej, otworzyła się przed kościołem żyła złota. W ramach unijnych programów Bruksela wsparła duchownych kwotą ponad 750 milionów. Za pieniądze wyremontowano, przebudowano i zmodernizowano kościoły i inne obiekty sakralne - pisze Money.pl. Dużo kościół zyskał też na dopłatach do uprawianej ziemi będącej jego własnością.

Podatki to raczej ulgi

Księża płacą kwartalny podatek zryczałtowany - od 384 do 1374 zł. Nie muszą go płacić zakonnicy, biskupi, arcybiskupi i kardynałowie. Księża mogą od tego podatku odliczyć kwotę dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego. Rocznie suma tego zryczałtowanego podatku, jaką polskie państwo otrzymuje od księży, to 63 mln zł. Jak wyliczyło Money.pl, gdyby księża tak, jak zwykli obywatele, płacili podatek według stawek PIT, dochody skarbu państwa wzrosłyby do 233 mln zł. "Państwo (...) de facto funduje Kościołowi ulgę podatkową w wysokości 170 mln zł. rocznie" - podsumowuje Money.pl.

Kościół korzysta z ulgi na składki zdrowotne i emerytury. Na ZUS księża płacą sami. Za to 40 proc. duchownych opłacających dobrowolną składkę zdrowotną w NFZ korzysta z całkowitego lub częściowego dofinansowania na ten cel z Funduszu Kościelnego. Wyasygnowana z budżetu państwa na obsługę Funduszu kwota sięgnie w tym roku 94 mln zł - na składki oraz remonty kościołów i zakonów. "Gdyby każdy z 30 tys. księży samodzielnie płacił składkę do NFZ i ZUS, państwo oszczędziłoby 224 mln zł" - wyliczyli analitycy Money.pl.

2 mld zł ulg dla Kościoła? Plus hojna Komisja Majątkowa

Zarejestrowane w Polsce kościoły, a raczej reprezentujące je w kwestiach finansowych osoby prawne, są zwolnione z podatków lokalnych, podatków od nieruchomości, czynności cywilnoprawnych, spadków i darowizn. Księża są też zwolnieni są z opłat celnych. Na wszelkich tych zwolnieniach "państwo traci rocznie około 1,5 mld zł" - pisze Money.pl. W połączeniu z ulgami podatkowymi daje to łącznie kolejne prawie 2 mld zł, które zostają w Kościele, zamiast w budżecie państwa.

To jednak nie koniec. Kościół potrafił też skutecznie zadbać o swoją dawną własność, naruszoną przez władzę PRL. W ciągu ostatnich 20 lat Komisja Majątkowa przekazała Kościołowi majątek o wartości około 5 mld. zł. Do tego doszły rekompensaty i odszkodowania - 143,5 mln zł. A jeszcze wcześniej, po 1989 r., jako zadośćuczynienie za prześladowania w latach 40. i 50. organizacje religijne otrzymały nieruchomości o powierzchni ponad 150 tys. ha.

1 procent po nowemu

"Gazeta Wyborcza" idzie jeszcze dalej i podkreśla, że biskupi najprawdopodobniej nie chcą robić konkurencji organizacjom pożytku publicznego, na rzecz których podatnicy mogą odpisywać 1 proc. Episkopat chce, by do dyspozycji obywateli był kolejny 1 proc. A to oznacza, że państwo płaciłoby na kościoły jeszcze więcej, niż płaci dziś.