Tak drogo dawno nie było. Rekordowe ceny walut
Dolar najdroższy od końca grudnia 2010 roku, a euro blisko 22-miesięcznego maksimum, to wynik dzisiejszego silnego osłabienia złotego. U jego źródeł leżała przecena EUR/USD i pogorszenie nastrojów na europejskich giełdach, do czego walnie przyczynił się Europejski Bank Centralny, obniżając prognozy wzrostu gospodarczego na lata 2011-2012 - pisze Marcin Kiepas z X-Trade Brokers.
- Prezes EBC się boi więc indeksy lecą w dół
- Obligacje za każdą cenę kupię
- Rolę franka przejmują inne waluty. Kto teraz ma problem?
- Najbogatszy Chińczyk handluje maszynami budowlanymi
- Strefa euro za wszelką cenę
- Sytuacja jak z surrealistycznego filmu
- Mimo kryzysu, chodzą z podniesionym czołem
- Awantura w Europejskim Banku Centralnym. Demonstracyjna dymisja
- Banki ciągną giełdy w dół
- Zapowiada się rewolucja w bankowości
-
Forum Ekonomiczne w Krynicy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak wynika z zaprezentowanych dziś szacunków, co miało miejsce na konferencji prasowej po posiedzeniu ECB (bank nie zmienił stóp procentowych), w tym roku Produkt Krajowy Brutto dla Strefy Euro wzrośnie o 1,4-1,8% (poprzednio: 1,5-2,3%). W 2012 roku wzrost ten sięgnie od 0,4 do 2,2% (poprzednio: 0,6-2,8%).
Wiązanie przeceny polskiej waluty tylko z gorszymi nastrojami na rynkach globalnych i przeceną EUR/USD, jest jednak dużym uproszczeniem. Inwestorzy sprzedawali ją zanim jeszcze Jean-Claude Trichet zaprezentował najnowsze projekcje makroekonomiczne, co wywołało zwiększoną awersję do ryzyka.
Martwić może również to, że złoty słabo zachowuje się już od ponad tygodnia. Efektem jest wybicie USD/PLN i EUR/PLN na nowe kilku- i kilkunastomiesięczne maksima, pomimo braku potencjalnie silnych pretekstów do takiego zachowania. W tej sytuacji istnieje obawa, że rozpoczęła się jakaś gra przeciwko polskiej walucie i w momencie silnego pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, może ona dynamicznie stracić na wartości.
O godzinie 16:04 kurs USD/PLN testował poziom 3,0379 zł, a EUR/PLN 4,2463 zł. Wczoraj na koniec dnia kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomie 2,9774 zł i 4,1984 zł. Sytuacja techniczna wskazuje na zauważalną przewagę strony popytowej. Rośnie więc prawdopodobieństwo dalszej zwyżki. Najbliższymi liczącymi się oporami są poziomy 3,10 zł w przypadku dolara i 4,30 zł w przypadku euro. Ich test w przyszłym tygodniu wydaje się dość prawdopodobny.












































~robert2011-09-10 12:10
dlatego wszelkie kredyty w obcej walucie niosa z soba spore ryzyko...swoj kredyt wezme w zlotowkach ale upewnie sie gdzie bedzie najtaniej
~Poszli w PIS.u2011-09-09 06:13
Prezes klamczynski nakazalby kurs 1E=!zl i po ptokach a benzynka bylaby po 1zl a kartofle po 20 gr
~kicy2011-09-09 05:11
Dla Gospodarki robimy wszystko, zapominajac o nas, zwyklej klasie sredniej Panie i Panowie z PO. Dlatego nie wiem jak glosować!
~bertsi2011-09-08 20:52
Może któryś z "rządowych" ekonomistów wytłumaczy dlaczego złotówka osłabia się wobec korony czeskiej. Pewnie inwestorzy pomylili koronę czeską z: dolarem, euro, frankiem itd (niepotrzebne skreślić). Złotówka jest bardzo ciekawą walutą - zawsze osłabia się z przyczyn zewnętrznych.
~zelek_akuku2011-09-08 18:51
zawsze w trudnych momentach waluty smieciowych gospodarek mocno traca pomimo lepszych parametrow gospodarczych bo w takich momentach decyduje czy za dana gospodarka stoi realna gospodarka i jej potencjal technologiczny
~gugcia2011-09-08 17:48
to nic dziwnego ani nie jest to zadna tajna gra przeciw zlotemu.Po prostu na swiecie robi sie bardzo,ale to baaardzo niepewnie i czesc inwestorow pozbywa sie sie malo znanych,troche egzotycznych,dziadowskich walut,do ktorych zalicza sie m.in.zloty,forint,itd.Od dawna nawet dziecko wie,ze w Polsce jest wysoka inflacja ( o ok.10% wyzsza niz podawana oficjalnie).Na gieldzie w Polsce jest wyrazna bessa,spada wartosc nieruchomosci,widac golym okiem ubozenie ludzi.W takiej atmosferze nikt nie spodziewa sie juz "zlotych interesow" i wycofuje sie ze zlotego.Kurs zlotego jest zawyzony o co najmniej 10% i bedzie teraz naturalnie spadal do swojej realnej wartosci wynoszacej ok. 4,50 zl za euro.Jezeli bedzie jakis wielki krach to nawet 5 zl za euro jest realne,odpowiednio za franka,dolara.Po prostu konczy sie bajka o zielonej wyspie i cudzie w Polsce,a zaczyna sie normalnosc,ktora powie nam,ze Polska to nadal jeden z najbiedniejszych krajow Europy,z bardzo marnymi zarobkami wiekszosci ludnosci (ok.450 euro netto,ponizej zasilkow socjalnych na Zachodzie).
~zorientowany2011-09-08 17:46
Jestem ekonomistą z 40 letnim doswiadczeniem zawodowym. Nie moze byc tak że za 1 Euro w Niemczech kupuje 20-30 % wiecej towaru niz w Polsce za sztucznie zanizona wartosc w zł- jest to okradanie przez Państwo Polskie te ponad 5 milionów Polakow pracujacych lub dorabiajacych na Zachodzie legalnie. Jest te3go zlodziejstwa wg mnie okolo 15-20 mld zł
~pisowski pisowiec2011-09-08 17:15
Precyzyjny obraz "sukcesu" Kaczora Jonasza Donalda T.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!