Poniedziałek nie przyniósł większych zmian w notowaniach złotego i polskiego długu. Kiepskie nastroje związane z sytuacją fiskalną ratuje resort finansów oferując do sprzedaży euro. Z kolei rynek długu czeka na wyjaśnienie kwestii w Grecji i Portugalii."Dzisiaj bardzo spokojna sesja, zmiany symboliczne i małe obroty" - powiedział Robert Kęsicki z Kredyt Banku.

"Ministerstwo Finansów dostarcza płynność, ale z drugiej strony słabe nastroje w związku z niewyjaśnioną kwestią Grecji i innych krajów z problemami fiskalnymi, a do tego doszły problemy z szefem MFW. W sumie sytuacja globalna nie pozwala umocnić się złotemu, a z drugiej strony MF podtrzymuje kurs i nie pozwala na osłabienie" - dodał.

Szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn usłyszał w niedzielę zarzuty próby gwałtu pokojówki, przemocy seksualnej wobec niej oraz bezprawnego uwięzienia. Wszystko to stało się przed posiedzeniami Ecofinu i Eurogrupy, które miały debatować nad kwestiami fiskalnymi w Grecji i innych zadłużonych krajach UE.

"Na razie nie widać, aby mogło dojść do większych zmian na rynku. Wszystko zależy od tego, co przeważy, czy kwestie globalne, czy też MF powstrzyma się od oferty euro. Na razie jednak powinniśmy pozostać w wąskim przedziale 3,9/95 zł/euro" - powiedział Kęsicki.