Grecja tonie. Prosi o kolejny kredyt
Ateny nie mają już na nic pieniędzy. Cały pakiet pomocowy już został wydany, a kolejny wydatki piętrzą się na horyzoncie. Dlatego też władze proszą o nowy kredyt.
- Nie mylmy pomocy z reanimacją zwłok
- Londyn o unijnym bankrucie: Niech nawet nie marzą o pomocy
- Krach unijnego kraju. Bruksela odwróciła się od bankruta
- To koniec strefy euro? Ten kraj chce własnej waluty
- Wielki fundusz chce wykupić polskie firmy
- Agencje ratingowe uderzają w Grecję
- Skandal wokół programu publicznej telewizji. Pokaże śmierć na żywo
- Niemieccy sędziowie zniszczą Grecję? Decyzja w lipcu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ateny mogą wkrótce wystąpić o nowy kredyt. Przeznaczony byłby na spłatę starego, który w ramach pomocy został jej udzielony przez MFW i Unię Europejską. Decyzja w tej sprawie zapadnie już w połowie maja Rok po przyznaniu wartego 110 mld euro pakietu pomocowego Grecja szykuje się na drugi bailout. Kolejna pożyczka w UE i MFW ma posłużyć spłacie... pierwszej. Jeśli taki scenariusz zostanie zrealizowany, koncepcja bailoutów straci wiarygodność.
O pesymistycznym scenariuszu dla Aten najpierw mówił szef eurogrupy, premier Luksemburga Jean-Claude Juncker. Wczoraj w wywiadzie dla BBC komentował go szef ministerstwa finansów Wielkiej Brytanii. – Nie sądzę, by plajta była nieunikniona, ale Grecja może potrzebować dodatkowego wsparcia – mówił George Osborne. – Rynki są dość sceptyczne. Podejrzewam, że najbliższe tygodnie upłyną na dyskusjach z innymi europejskimi ministrami finansów o tym, jak możemy spróbować pomóc Grekom wybrnąć z tej sytuacji – dodawał.
16 maja ministrowie finansów strefy euro będą rozważać możliwość udzielenia drugiego kredytu. Jean-Claude Juncker ogłosił to po tajnym, przeprowadzonym bez wiedzy Komisji Europejskiej, spotkaniu ministrów, po którym fala spekulacji o bankructwie Grecji tylko się wzmogła.
Sprawa jest poważna. Ubiegłoroczny bailout, choć został oprocentowany atrakcyjniej niż późniejsza pomoc dla Irlandii (odpowiednio 5,2 proc. wobec 5,8 proc. w skali roku), jedynie zwiększa grecki dług publiczny, który w kulminacyjnym momencie w 2013 r. przekroczy 150 proc. PKB. Premier Grecji Georgios Papandreu próbował przekonać europejskich partnerów, by przedłużyli okres jego spłaty z 2016 r. do 2022 r. – Gdy stopa procentowa jest zbyt wysoka, staje się karą – tłumaczył podczas niedawnej wizyty w Berlinie. Na razie bezskutecznie.
– Nawet wdrożenie reform strukturalnych, wymuszonych na nas przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, nie spowoduje, że nasz dług publiczny zacznie spadać – mówił niedawno „DGP” Angelos Tsakanikas z Fundacji Badań Ekonomiczno-Przemysłowych w Atenach. Aby zbić deficyt (mimo reform wciąż przekraczający 10 proc. PKB) rząd przygotował program prywatyzacji, który ma przynieść w ciągu pięciu lat 50 mld euro. W piątek socjalistyczny premier mówił jednak, że podana kwota nie jest celem samym w sobie, a rząd nie wyprzeda majątku po cenach promocyjnych.
Tymczasem coraz większa grupa ekonomistów jest przekonana co do konieczności restrukturyzacji greckiego długu. W lutym eksperci skupieni wokół European Economic Advisory Group ostrzegali, że Ateny mogą odmówić spłaty 1/3 należności. Piątkowy „Der Spiegel” napisał nawet, że restrukturyzacji będzie towarzyszyć opuszczenie przez Grecję strefy euro i znaczna dewaluacja drachmy, co miałoby pomóc miejscowym eksporterom. Zdaniem cytowanego przez „Handelsblatt” znanego niemieckiego ekonomisty Hansa-Wernera Sinna powrót do starego pieniądza byłby dla Grecji mniejszym złem. Dziś zarówno szef euro grupy, jak i władze greckie stanowczo zaprzeczają, jakoby scenariusz powrotu do drachmy był kiedykolwiek rozpatrywany.














































~no kto2011-05-11 21:13
Sam eurobank wymaga restrukturyzacji własności
Po pierwsze takie kraje jak Grecja albo Polska nie zaangażowane w żaden sposób w kapitał założycielski prywatnego eurobanku nigdy nie będą miały w nim nic do powiedzenia. Dlatego NBP jest dla nas lepszy - nawet z taką z MFW.
Po drugie JUŻ za 40 LAT głównymi wierzycielami prywatnego eurobanku będą kraje islamskie takie jakie jak Francja, jak Niemcy etc... Anglia, Holandia...
~112011-05-09 22:58
Na forum sami fachowcy i ekonomiczni co bez zasiłków i ssania naszych podatków nie potrafiązyć
~zelek_akuku2011-05-09 19:35
nasze rzady czesto przyrownywano do zony alkoholika i nie ma lepszego porownania do tego co wyprawia okraglak z nasza gospodarka grecki scenariusz juz czeka za drzwiami panstwa okraglaka i gdybym 20 lat temu wiedzial ze to ich jedyny pomysl sprzedac majatek pokolenie powojennego pozyczyc wypuscic weksle to w zyciu nie glosowalbym na komitety obywatelskie sadze ze wielu wtedy juz widzi jak bardzo sie pomylilismy
~eli2011-05-09 18:11
To jakaś paranoja, od początku trzeba było dać Grecji zbankrutować, kasa wyrzucona, polska też, w błoto, żeby ratować niemieckie i francuskie banki, tam umoczone, a Grecy się nie zmienią http://dwagrosze.blogspot.com/2011/05/scisle-tajne-dolmades-wkrotce-za.html
~Mnieteck2011-05-09 12:46
Polska juz bankrutuje. Euro to ostatnia szansa na wielki geszeft ekipy Tuska. Zarobią znajomi króliczka, spłacać to będzie cały naród. To taka współczesna forma niewolenia ludzi, zamieniania w niewolników całych narodów.
~DinX2011-05-09 10:22
7 lat temu, na zasadzie zastaw się, a postaw się Grecy zorganizowali Olimpiadę. 5 lat oddzieliło igrzyska od bankructwa kraju. Ciekawe ile czasu zajmie dobicie do dna Polsce - po Euro 2012.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!