Mimo, że poniedziałkowy odczyt indeksu ISM dla przemysłu w USA nie był taki zły, to jednak nie zdołał on doprowadzić do dalszego osłabienia się dolara. Wraz z początkiem miesiąca inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z ostatniego osłabienia tej waluty, pojawiły się też obawy związane z perspektywami zysków amerykańskich spółek, a także globalnym popytem na surowce.

To doprowadziło do korekty na giełdach i surowcach, a także przełożyło się na spadki walut powiązanych z surowcami, takimi jak australijski dolar. Wczoraj mocno taniał też brytyjski funt, co miało związek z zaskakująco słabym odczytem indeksu PMI dla przemysłu w kwietniu. To już druga tak mocna zniżka, co może stawiać pod znakiem zapytania perspektywy zacieśnienia polityki przez Bank Anglii w najbliższych miesiącach. Na tym wszystkim stracił też złoty, który wczoraj był handlowany głównie przez Londyn i to przy mniejszej płynności (Warszawa świętowała).

Wczoraj wieczorem pojawiła się pozytywna informacja z Portugalii – tamtejszy rząd zakończył negocjacje z Komisją Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, które zakładają udzielenie 3-letniej pomocy finansowej w wysokości 78 mld EUR. Nie ujawniono jednak żadnych szczegółów – poinformowano jedynie, że Lizbona dostała więcej czasu na sprowadzenie deficytu budżetowego do akceptowalnego poziomu. Dokładne warunki pożyczki, czyli jej oprocentowanie i warunki spłaty, zostaną zaakceptowane na posiedzeniu ECOFIN (ministrów finansów państw UE), które jest zaplanowane na 16 maja. Poza tym musi je zaakceptować wszystkie 17 krajów Eurolandu, które będą partycypować w pożyczce.

Opublikowany dzisiaj rano indeks PMI dla Polski nieco spadł w kwietniu (do 54,4 pkt.), wobec oczekiwanego odbicia do 55,05 pkt. To może nieco rzutować na złotego, ale i też odczyt nie jest na tyle słaby, aby wywołać poważniejsze obawy związane z perspektywami dla gospodarki w tym roku. Poza tym poznamy odczyty PMI dla usług w Eurolandzie, oraz raport ISM z USA. Swoje szacunki nt. rynku pracy w USA przedstawi też firma ADP – więcej o publikacjach makro piszę w subiektywnym kalendarzu makro.

EUR/PLN: Rejon 3,92 potwierdza swoje znaczenie jako wsparcie. Wczorajsze naruszenie poziomu 3,94 może sugerować, iż waga tego rejonu jako oporu staje się mniejsza. Dzienne wskaźniki zaczynają iść w górę, co sugeruje, że jeszcze w tym tygodniu możemy testować okolice 3,96.

USD/PLN: Obszar konsolidacji to 2,6350-2,6700. Jego opuszczenie dzisiaj jest mało prawdopodobne. Niemniej kluczowy opór w okolicach 2,68 może być w tym tygodniu testowany.

EUR/USD: Zachowanie się rynku w poniedziałek (wyjście na nowe maksimum w rejonie 1,49 i szybkie zawrócenie się dół), a także we wtorek (kolejne naruszenie wsparcia na 1,48), może sugerować pewną słabość rynku, która jednak nie musi od razu znaleźć przełożenia w notowaniach. Niemniej scenariusz trendu bocznego 1,4750-1,4900 do końca tygodnia, staje się bardziej prawdopodobny.

GBP/USD: Tak silny spadek notowań funta, jaki miał miejsce wczoraj, może mieć swoje skutki w perspektywie najbliższych kilkunastu dni. Na razie jednak strefa wsparcia 1,63-1,64 nie jest testowana, chociaż takiej możliwości jeszcze w tym tygodniu nie można wykluczyć. Silny opór to okolice 1,66 i powrót powyżej tego poziomu w ciągu najbliższych 72 godzin jest mało prawdopodobny.