Publiczne szkoły wyższe wzywają resort finansów, aby wycofał się z przepisów zabraniających im trzymania budżetowych dotacji na lokatach. W teorii wprowadzone w ubiegłym roku regulacje miały dać oszczędności budżetowi. W praktyce nie zarabia nikt: ani resort finansów, ani uczelnie.

Dotacje budżetu państwa dla uczelni publicznych to około 7,5 mld złotych rocznie. Wcześniej szkoły część tych środków trzymały na lokatach. Uczelnia, która w skali roku dostaje 250 mln zł dotacji budżetowej, zarabiała na odsetkach nawet 8 mln złotych rocznie. – Dla kilkunastu największych polskich szkół wyższych mogły to być dochody ekstra na poziomie nawet ponad 100 mln złotych – szacuje prof. Tadeusz Luty, były rektor Politechniki Wrocławskiej oraz były szef Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Ale Ministerstwo Finansów powiedziało: stop. Chciało wyeliminować mechanizm, w którym banki za zdeponowane u nich publiczne pieniądze kupowały obligacje Skarbu Państwa.

Aby uczelnie nie były stratne, specjalną ofertę dla nich miał przygotować Bank Gospodarstwa Krajowego. Zyskać mieli wszyscy – i rząd, i uczelnie. Tyle że warunki trzymania pieniędzy w BGK są znacznie gorsze niż w bankach komercyjnych, z którymi można jeszcze negocjować lepsze oprocentowanie. Teraz uczelnie trzymają pieniądze na rachunkach bieżących.

Tymczasem zasady wypłacania dotacji uczelniom się nie zmieniły. – Nadal otrzymujemy je w kilku transzach. Wcześniej, jeżeli w styczniu dostawałem pieniądze na cały kwartał, to opłacałem zobowiązania styczniowe, a resztę mogłem ulokować i na tym zarobić – wyjaśnia prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i przewodniczący Konferencji Rektorów Uniwersytetów Polskich.

Dodatkowe pieniądze pozwalały wypłacać stypendia, przyznawać dodatki motywacyjne dla kadry, przeprowadzać remonty czy prowadzić działania promocyjne. – Wymaga się od nas gospodarności, tymczasem ta decyzja resortu finansów zupełnie przeczy tej idei – dodaje prof. Banyś.

To dlatego prof. Jerzy Woźnicki, prezes Fundacji Rektorów Polskich, apeluje o wycofanie przepisów, które przeczą idei autonomii, jaką uczelnie mają zagwarantowaną w konstytucji. W ubiegłym tygodniu zapytaliśmy resort finansów, ile zyskał budżet dzięki tym zmianom. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.