Prezydent Czech Vaclav Klaus ostro skrytykował w czwartek - zresztą nie po raz pierwszy - wspólną europejską walutę. Jego zdaniem jest zupełnie jasne, że "euro było błędnym pomysłem"."Dla naszego kraju to bardzo dobrze, że nie mamy tej waluty" - mówił Klaus w Norymberdze, prezentując swą książkę "Europa?", ale - jak relacjonuje agencja dpa - nie chciał bliżej uzasadnić swego krytycznego stanowiska. Wyraził natomiast opinię, że "istnienie euro jest tragedią dla takich krajów jak Grecja, Irlandia i Portugalia".

Reklama

Agencja dpa informuje że Klaus, "uważany za zdecydowanego eurosceptyka", miał wiele zastrzeżeń nie tylko do euro, lecz także do Unii Europejskiej w ogóle. Mówił m.in. o "przekazywaniu UE coraz więcej kompetencji" i twierdził, że w polityce światowej Unia odgrywa "coraz mniej ważną rolę".

Klaus ubolewał, że jego krytyczne wypowiedzi na temat UE najczęściej są przez zagranicznych polityków "nie tylko trywializowane, ale także karykaturowane i demonizowane". Tymczasem - jak podkreślał - on mówi tylko otwarcie o problemach UE. "I problemy, które widzę, nie są problemami marginalnymi" - oświadczył.