Samorządy podstawią nogę budżetowi?
W roku wyborczym samorządy lekką ręką wydają pieniądze, by zdobyć sympatię wyborców. Do tego dochodzi współfinansowanie projektów unijnych. Ich rosnące zadłużenie może być problemem dla finansów publicznych.
- Budżet oparty na PR
- Konspiracyjny ruch oporu urzędników
- Chocholi taniec rządu wokół cięć w administracji
- "Panie premierze, ludzie was pogonią"
- Budżet "realistyczny, oszczędny", ale "drenuje kieszenie"
- Emerytury pójdą w górę. O grosze
- Prezydent, Sejm, Senat. Dla nich budżet będzie hojny
- Budżet 2011, czyli polityczna kalkulacja rządu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rada Gospodarcza przy premierze martwi się o tempo zadłużania samorządów. Jak tak dalej pójdzie, to razem ze zobowiązaniami lokalnych władz może ono zagrozić stabilności finansów publicznych. Główną przyczyną rosnącego zadłużenia jest współfinansowanie projektów ze środków unijnych. Jednak w większości to bardzo intratne i politycznie popularne projekty.
Niemniej deficyt wywołany zadłużaniem się samorządów wyniesie w 2010 r. 10 mld, ale w przyszłym już 17 mld zł - a to ponad 1 punkt procentowy PKB. W tym samym czasie deficyt budżetu będzie malał z niemal 49 mld (czyli ponad 3 proc. PKB) do 40,2 mld zł. Dyscyplina w finansach samorządowych jest słabsza niż w administracji rządowej.
- W czasie, gdy rząd zamraża wzrost płac, wynagrodzenia urzędników samorządowych wzrastają o 8 proc. A jest ich dwa razy więcej niż w administracji rządowej - mówi Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej, dziś członek Rady Gospodarczej przy premierze.
Trzy sposoby
Bariery w zadłużaniu samorządów - przynajmniej teoretycznie - istnieją. Zadłużenie jednostki samorządu terytorialnego (JTS) nie może przekroczyć 60 proc. jej dochodu, a na spłatę zadłużenia nie można przeznaczać więcej niż 15 proc. Ale samorządy mają metody obchodzenia limitów zadłużenia:
● Na spółkę: samorządy przekazują spółce niektóre zadania i to ona zaciąga zobowiązania, które go nie obciążają. I gmina może się dalej zadłużać bez ryzyka przekroczenia limitów.
● Na leasing: samorządy zamiast brać kredyt, leasingują produkt czy usługę, co pozwala, by takie zobowiązanie było wpisane w wydatki sztywne budżetu, ale nie "nabijało" długu.

















































~Podatnik2010-09-07 10:43
Po prostu mamy za bardzo scentralizowane panstwo. Do tej pory panstwo inwestowało, głównie w warszawie. Samorządy nic nie robiły bo nie miały za co. Teraz dzięki unii i odwadze samorządów powoli to się zmienia, a panstwo po prostu będzie musiało tak zmienić budżet, by samorządy miały wystarczająco dużo, by u siebie inwestować. Bo przeciętny polak woli by jego podatki szły na nowe np. drogi i siebie w gminie niż na dotacje dla górników, których boi się rząd. Więc już nie straszcie tym budżetem. Budżet to rujnują ale KRUS, przywileje emerytalne, dopłaty do górników itp. a nie samorządy
~zelek_akuku2010-09-07 07:57
To byl swietny pomysl na polske rozbudowac biurokeacje to jedyne w zasadzie namacalne osiagniecie 3 rp
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!