Ceny paliwa są stabilne, coraz więcej pasażerów wróciło na pokłady maszyn. Nic więc dziwnego, jak podaje portal Yahoo Finance,  że zyski linii wreszcie zaczęły rosnąć. Najwięcej powodów do zadowolenia mają przewoźnicy z Azji, czy Stanów Zjednoczonych.

O końcu kryzysu nie mogą jednak mówić firmy z Europy. Według danych IATA, firmy z naszego kontynentu zanotowały zysk tylko dlatego, że sprzedały aktywa za 1,3 miliarda dolarów. Bez tych transakcji dalej byłyby pod kreską.