Pracodawcy ostrzegają przed rządowymi planami
Zmiana waloryzacji emerytur może być niezgodna z konstytucją - ostrzegają pracodawcy. Według nich skorzystają na tym tylko ci, którzy dostają najniższe świadczenia. Lepszym rozwiązaniem będzie, zdaniem organizacji Lewiatan, podniesienie minimalnej emerytury.
- Tusk grozi szefom OFE
- Boni: Reformy będą. Po wyborach
- Emeryci mogą stracić
- Boni kontra Fedak. Co z emeryturami?
- To początek końca systemu emerytalnego
- Mniej pewne emerytury
- Emerytury? Tusk chce tego samego, co Kaczyński
- Kto sfinansuje nauczycielskie pensje?
- Reforma OFE pod lupę ekspertów
- "Promować starszych pracowników"
- Chcesz godnej starości? Odkładaj fortunę
- Pracodawcy nie płacą pensji. Zobacz ile wynosi ich dług!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jednakowa dla wszystkich emerytów i rencistów kwotowa waloryzacja świadczeń może być niesprawiedliwa społecznie i niezgodna z konstytucją - ostrzega Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Podczas środowego spotkania z szefami OFE premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd chce zaproponować kwotową, a nie procentową waloryzację świadczeń emerytalnych. Według premiera, dzięki temu udałoby się przynajmniej lekko skorygować narastające różnice w wysokości świadczeń.
Premier wyjaśnił, że chodzi głównie o tzw. starsze portfele emerytalne i osoby, które otrzymują najniższe renty i emerytury. "Zakładamy, że gdzieś za trzy lata przejście na kwotowe z procentowego przyniesie jakiś efekt wyrównywania świadczeń emerytalnych" - powiedział Tusk. "To nie jest dobre rozwiązanie, bo może rodzić niesprawiedliwości społeczne" - uważa dyrektorka Departamentu Dialogu Społecznego i Stosunków Pracy PKPP Lewiatan Małgorzata Rusewicz, cytowana w oświadczeniu przesłanym PAP w czwartek.
Pracodawcy wyjaśniają, że obecnie emerytura rośnie wszystkim raz w roku o ustalony procent. Skala kwotowa podwyżki zależy więc od wysokości pobieranej emerytury. Najbiedniejsi emeryci, którym ZUS wypłaca najniższe świadczenia, dostają podwyżkę w wysokości 20-30 zł, a ci, którzy wypracowali znacząco wyższą emeryturę, mogą otrzymać 100-200 zł. Tylko niewielka część pieniędzy, które rząd przeznacza co roku na podwyżki emerytur, trafia do najbiedniejszych.
Źródło: PAP

















































~emeryt2011-12-05 13:11
Górnikowi i nierobowi - po równo. to IDEA wielkiego premiera.
~Beata2010-08-31 07:46
Ci co płacili całe życie znacząco wyższe składki na ZUS teraz za pomocą urawniłowki TUSKA dostaną tyle samo, co ci co migali się całe życie od płacenia.
A państwo ich pieniadze prenaczało na swoje prekręty - m.in. na złodiejska prywatyację.
~stasiek 522010-08-27 13:31
do dzisiaj bylem przekonany , ze moja przyszla emerytura zallezy od skladek a nie od tego co przysni sie premierowi.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!