Ekologiczne żarówki to zwykły bubel
Najpopularniejsze polskie żarówki o mocy 75W znikną, zgodnie z unijnym prawem, z rynku. Trzeba jednak zrobić duży zapas, bo ekologiczne zamienniki wcale nie są takie dobre. Nie dość, że zawierają trującą rtęć, to jeszcze długo się włączają i mają nienaturalną barwę światła.
- Tak związkowcy doją koncern energetyczny
- Oddaj lodówkę, dostaniesz żarówkę
- Intel stworzy komputer, który patrzy
- Nie daj się złupić dostawcy prądu
- Rząd rozda Polakom żarówki
- Bruksela wykręci nam żarówki
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
We wrześniu ze sprzedaży zostaną wycofane żarówki o mocy 75 W. Może warto zrobić zapas, bo ich zamienniki często nie spełniają oczekiwań. Czeka nas kolejny etap wdrażania unijnego programu oszczędzania energii. Po tym jak we wrześniu 2009 r. ze sprzedaży zniknęły żarówki matowe i 100-watowe, teraz zostaną wycofane popularne 75 W. Dlaczego?
"Tradycyjna żarówka jest wyjątkowo energochłonna. Jej sprawność wynosi 4–5 proc." - tłumaczy Wojciech Stępniewski, kierownik projektu Klimat i Energia WWF Polska. A to oznacza, że zdecydowana większość zużytego prądu wytwarza ciepło, a nie światło. Dlatego zamiast żarówek coraz częściej kupujemy świetlówki kompaktowe czy, jak powszechnie się mówi, żarówki energooszczędne.
Świetlówka ma nam pomóc w zaoszczędzeniu energii głównie dzięki temu, że pobiera około pięć razy mniej energii. Oznacza to, że odpowiednikiem żarówki o mocy 75 W jest świetlówka o mocy 15 W. Nie ma jednak idealnych rozwiązań i świetlówka może nie przynieść spodziewanych korzyści. Wszystkie wyliczenia są bowiem oparte na założeniach, że warunki użytkowania są idealne, a takie – jak wiadomo – nie istnieją.
Więcej informacji: Żarówki kompaktowe nie zawsze są oszczędne
p






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!