Gwarancje zapłaty nie pomogą firmom
Wykonawcy dostaną prawo do zejścia z budowy bez konsekwencji, jeśli kontrahent nie płaci za roboty. To właściwie jedyna zaleta nowych przepisów o gwarancjach zapłaty za roboty budowlane. Mają one dawać pewność, że wykonawca dostanie pieniądze od banku, czy ubezpieczyciela, jeśli zleceniodawca odmówi zapłaty.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nowe przepisy o gwarancjach dają wykonawcy robót budowlanych prawo żądania w dowolnym momencie od zleceniodawcy (inwestora lub generalnego wykonawcy) przedstawienia gwarancji zapłaty. Ma ona dawać pewność, że jeśli zleceniodawca nie rozliczy się za pracę, pieniądze wypłaci ubezpieczyciel czy bank. Na jej uzyskanie ma być nie mniej niż 45 dni.
Po tym terminie wykonawca będzie mógł zejść z budowy z winy kontrahenta, a więc unikając kar przewidzianych w umowie. Obecnie jeśli wykonawca nie dostanie pierwszej czy drugiej transzy wynagrodzenia, jest w pułapce. Nie może porzucić pracy, bo ryzykuje kary, często bardzo wysokie.
Jak się jednak okazuje, większość firm nie ma co liczyć na takie gwarancje. Ubezpieczyciele, tacy jak Euler Hermes czy grupa HDI, mówią wprost: gwarancji nie będą wystawiać.
Więcej informacji: Gwarancje zapłaty nie uchronią małych firm budowlanych od ryzyka upadłości
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!