W Polsce nie ma konkurencji na torach
O polskich pasażerów rywalizują dwie spółki dotowane z publicznych środków, bo jak dotąd prywatni przewoźnicy nie zaistnieli na rynku. W Niemczech o kontrakty w landach bije się kilkadziesiąt spółek. W Polsce jest tylko jeden prywatny przewoźnik i działa tylko w jednym województwie.
- PKP Intercity opóźnia szybkie pociągi
- PKP Intercity podnosi ceny biletów
- Walka na kolei. Ucierpią pasażerowie
- Kolej nie radzi sobie z mrozem
- PKP szuka chętnych na remont dworców
- Prywatne koleje atakują rząd
- Sprawdź, gdzie śnieg zablokował pociągi
- Wars sprzedaje zielone jedzenie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O polskich pasażerów rywalizują dwie spółki dotowane z publicznych środków, bo jak dotąd prywatni przewoźnicy nie zaistnieli na rynku. W Niemczech o kontrakty w landach bije się kilkadziesiąt spółek.
Wojna między Przewozami Regionalnymi i PKP Intercity na długich trasach to wykoślawienie rynku – uważa Martin Streichfuss, partner odpowiedzialny za doradztwo dla transportu kolejowego w spółce Roland Berger. Do obu spółek dopłaca podatnik.
W efekcie wyjścia z Grupy PKP Przewozów Regionalnych i przekazania w grudniu 2008 r. udziałów marszałkom spółka zaczęła podbierać klientów PKP Intercity na najatrakcyjniejszych trasach.
PKP Intercity dostaną w tym roku z budżetu państwa 185 mln zł na realizację połączeń między największymi polskimi miastami, a 15 samorządów dopłaci Przewozom Regionalnym 650 mln zł. Jedyny jak dotąd prywatny przewoźnik, który wszedł na rynek przewozów pasażerskich, czyli Arriva/PCC, działa tylko w jednym województwie, i to zaledwie na kilku liniach.
Więcej informacji: W Polsce brakuje prawdziwej konkurencji na torach
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!