Dziennik.plFinanse

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Raty "zero procent"? Nie daj się oszukać!

2010-02-03 | Ostatnia aktualizacja: 21:31 | Komentarze: 0 | skomentuj
Nie daj się oszukać na ratach zero procent

Nie daj się oszukać na ratach zero procent / Inne

Potrzebujesz nowej lodówki czy telewizora, a nie masz pieniędzy? Najlepszym rozwiązaniem są raty "zero procent", które w ofercie ma każdy duży sklep. Trzeba jednak uważać, bo nie każda taka oferta jest korzystna dla naszego portfela. Zobacz, jak ominąć pułapki i nie dać się nabrać bankowi.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tzw. raty zero procent faktycznie się opłacają, ponieważ nie korzystając z ubezpieczenia (zwykle nie jest obowiązkowe) i nie dając się namówić na nową kartę kredytową, rzeczywiste oprocentowanie tego rodzaju zakupów wynosi 0 proc. Z przeprowadzonej przez nas analizy wynika, że są siłą rzeczy dużo tańsze niż standardowe kredyty ratalne oferowane poza promocjami. Nominalne oprocentowanie bankowych (udzielonych poza sklepami) kredytów ratalnych może wynosić nawet kilkanaście procent, a trzeba się jeszcze liczyć z kosztami prowizji.

Koszt tej oferty jest porównywalny z pożyczkami gotówkowymi. Ich rzeczywiste oprocentowanie może sięgać nawet 20-30 proc. Jako przykład może posłużyć oferta Banku BPH dostępna m.in. w sklepach Saturn, Media Markt czy Makro Cash & Carry. Standardowy kredyt to oprocentowanie przekraczające 10 proc. i 5-proc. prowizja, co daje nam rzeczywiste oprocentowanie w wysokości prawie 24 proc. Równocześnie w tych samych sklepach dostępne są promocje rat zero proc., gdzie faktycznie nie poniesiemy żadnych kosztów, a kredytodawcą jest ten sam bank.

Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku kredytów ratalnych, dodatkowym kosztem może być ubezpieczenie, np. od utraty pracy czy niezdolności do pracy. Najczęściej są one dobrowolne, ale sprzedawcy będzie zależało na przekonaniu nas do takiej polisy, bo to dodatkowy przychód dla banku, ale także dla niego samego. Koszt takiego ubezpieczenia może nawet przekraczać 1 proc. kwoty całego kredytu miesięcznie. Jeśli spojrzymy na rzeczywiste oprocentowanie po uwzględnieniu ubezpieczenia, to może się okazać, że rośnie ono nawet do 40 proc.

Więcej informacji: Jak znaleźć prawdziwe raty zero procent

p

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane

    «