Tak rząd pożycza na drogi
Budowanie autostrad za pieniądze spoza budżetu słono kosztuje. Na obsługę i wykup obligacji będzie trzeba w tym roku wydać ponad 1,5 mld zł. To cztery razy więcej niż rok temu. Koszty cały czas rosną, bo rząd emituje coraz więcej obligacji.
- Gaszenie pożaru benzyną
- Inwestorzy boją się rządowych obligacji
- "Na tle innych krajów wypadamy pozytywnie"
- Pracodawcy przeciw rządowym planom na kryzys
- Warszawa zadłuży się na miliardy
- Oto najbardziej zadłużony Polak
- Autostrady będą fatalnej jakości
- Grecy i Arabowie popsuli plany rządu
- Analitycy: Rynki złotego i długu stabilne
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 2009 roku na budowę dróg i modernizację istniejących rząd wydał ponad 18 mld zł. Niemal 8 mld zł pochodziło ze sprzedaży drogowych obligacji. Krajowy Fundusz Drogowy na inwestycje drogowe pożyczał już jednak wcześniej. W latach 2006–2008 pozyskał 200 mln euro ze sprzedaży papierów 10-letnich i 1,5 mld zł z programu emisji obligacji trzyletnich. W 2009 roku obsługa i wykup tych papierów kosztowały 353,9 mln zł. W 2010 roku kwota ta urośnie aż do 1,57 mld zł. Skąd ten wzrost wydatków?
Niemal 993 mln zł pochłonie obsługa programu emisji obligacji trzyletnich za 1,5 mld zł. W 2009 roku było to 313 mln zł. Koszty rzędu 25 mln zł będą związane z ubiegłoroczną emisją obligacji trzyletnich na kwotę 600 mln zł. Aż 437 mln zł potrzebne jest na obsługę programu emisji obligacji, z której od października do końca ubiegłego roku rząd zebrał 7,25 mld zł.
Zebranie w tym roku z rynku 7,9 mld zł na inwestycje drogowe (na które łącznie ma pójść 27,6 mld zł) też wygeneruje od razu koszty sięgające 60 mln zł.
Więcej informacji: Emisja obligacji drogowych w 2010 będzie cztery razy droższa niż w ubiegłym roku
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!