Duńczycy kupią polskie promy
Wiadomo, kto przejmie Polską Żeglugę Bałtycką. To duński armator DFDS. W ostatniej chwili z walki o polskie cztery promy wycofali się Szwedzi. Dziś upływa ostatni dzień na składanie ofert na zakup polskiego przewoźnika
- Rząd sprzedaje giełdę w Broniszach
- Rząd sprzedaje promy. Wszystkie
- Terminal w Świnoujściu wywinduje ceny gazu
- Ekspert: Rządowi nie uda się sprzedać firm
- Zobacz, kto kupi największe polskie firmy
- Skąd się wzięły Wojskowe Służby Informacyjne?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zainteresowani prywatyzacją Polskiej Żeglugi Bałtyckiej mogą do dziś składać oferty na zakup firmy. W tej chwili jedynym kandydatem do przejęcia akcji największego polskiego przewoźnika promowego jest duński armator DFDS. Z rywalizacji wycofała się szwedzka Stena Line.
Jeśli DFDS zdecyduje się złożyć ofertę, do przejęcia PŻB wystarczy jej tylko 50 mln zł. Duńczyków stać na taki wydatek – firma posiada 65 statków, którymi na trasach między Danią, Szwecją, Norwegią, Holandią i Wielką Brytanią transportuje 1,8 mln pasażerów.
Dla porównania PŻB ma tylko cztery promy, i co ciekawe, jeden z nich od kilku miesięcy czarteruje właśnie Duńczykom. Jednostka pływa na linii Świnoujście–Ystadt.
Więcej informacji: W walce o polską żeglugę bałtycką liczą się już tylko Duńczycy
p









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!