Tak Ukraina szkodzi Polsce
Oto, jak Ukraina szkodzi Polsce. Zamiast budować rurociąg Odessa-Płock, który uniezależni nas od rosyjskiej ropy, rząd w Kijowie blokuje projekt. Istniejący odcinek planowanej magistrali przesyła jedynie rosyjską ropę w kierunku Morza Czarnego
- Oto najdłuższy gazociąg świata
- Co się dzieje z ropą dla Białorusi?
- Nie ma porozumienia, ale ropa płynie
- Były gangster prezydentem Ukrainy?
- Rząd nie pozwoli nam tanio tankować
- Miał być sukces umowy z Rosją. Wyszły nici
- Gudzowaty: Dajemy d... z uśmiechem
- Białorusini podbijają polski rynek diesla
- Mamy gaz z Rosji. Jest umowa
- Rząd uzależni Polskę od rosyjskiej ropy
- "Oto gazociąg Ribbentrop - Mołotow"
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rurociąg Odessa–Brody–Płock, projektowany jako alternatywny szlak wobec dostaw rosyjskich, którym do Polski miałaby docierać ropa naftowa z regionu Morza Kaspijskiego, ma coraz mniejsze szanse na realizację. Istniejący ukraiński odcinek magistrali działa bowiem w odwrotnym kierunku niż go zaplanowano, tłocząc ropę rosyjską w kierunku Morza Czarnego. Jak zapowiedział wczoraj Wiktor Juszczenko, prezydent Ukrainy, w najbliższej przyszłości jest raczej mało prawdopodobne, by popłynęła nim ropa w stronę naszego kraju. Na Ukrainie brakuje po prostu woli politycznej do realizacji projektu.
"Niezależnie od tego, czy premierem będzie Julia Tymoszenko, czy Wiktor Janukowycz, odwrócenie kierunku dostaw ropy nie będzie możliwe" - stwierdził prezydent Juszczenko, cytowany przez Interfaks-Ukraina. Skrytykował taką postawę polityków. Godzi ona nie tylko w interesy Polski, ale również samej Ukrainy. Z takiego rozwiązania najwięcej korzyści ma Rosja.
Według zapowiedzi Sarmatii, spółki odpowiedzialnej za budowę odcinka tego ropociągu do Polski, magistrala mogłaby być gotowa za 4–5 lat, a tłoczyłaby nawet do 40 mln ton ropy rocznie.
Więcej informacji: Koniec polskich marzeń o kaspijskiej ropie
p


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!