Urzędnicy pozwolą podnieść ceny prądu
Urząd Regulacji Energetyki znowu zażądał obniżki proponowanych przez energetyków na przyszły rok cen prądu dla gospodarstw domowych. Wysłał w tym celu do firm energetycznych drugie z kolei wezwanie do skorygowania wniosków o zatwierdzenie cen energii elektrycznej na 2010 rok.
- Sąd pozwala podnieść ceny prądu
- Podwyżek cen prądu nie będzie
- Prąd tanieje, rachunki idą w górę
- Firmy chcą nas złupić na prądzie
- Za prąd zapłacimy więcej
- Prąd podrożeje, ale nie dużo
- NIK: W Polsce zabraknie prądu
- Wojna o ceny prądu rozgorzała na dobre
- Resort finansów nie chce pomóc ubogim
- Będzie podwyżka. Za prąd zapłacimy fortunę
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z danych przekazanych sprzedawcom energii wynika, że regulator godzi się na podwyżki, aczkolwiek niższe od ostatnio wnioskowanych Regulator nie chciał podać, jakie konkretnie podwyżki wchodzą w grę. Sprzedawcy, z którymi rozmawialiśmy, szacują, że URE godzi się na podwyżki o 6–7 proc. Regulator tym razem podał bowiem sprzedawcom, jaką cenę hurtową prądu, od której w największym stopniu zależą ceny detaliczne, skłonny jest zaakceptować do kalkulacji tych cen.
Ta cena to 175 zł za 1 MWh, czyli o 5 zł większa niż przyjęta przez regulatora rok temu. URE zgodził się też uznać za zasadną podwyżkę o około 6–7 zł kosztów zakupu energii ze źródeł odnawialnych i produkowanej w kogeneracji z ciepłem, które są składową cen detalicznych. Nie wszyscy sprzedawcy zaakceptują te warunki. Sprzedawcy zarzucają regulatorowi między innymi, że myli się w ocenie uzasadnionych kosztów działania firm i zbyt nisko wycenia koszty zakupu świadectw pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych. Sprzedawcy uważają przede wszystkim, że URE źle oszacował hurtową cenę energii na przyszły rok, bo nie wyniesie ona 175 zł.
Więcej informacji: Od przyszłego roku za prąd zapłacimy niewiele więcej niż teraz
p



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!