Przez rząd wakacje będą droższe
Rząd chciał dobrze - specjalne przepisy miały sprawić, że w wypadku bankructwa biura, dostaniemy pieniądze z powortem. Jednak prawo, które każe biurom podróży pobierać pieniądze dopiero po imprezie, sprawi, że podróże będą dużo droższe.
- Hiszpanie kupują Polaków. Za gotówkę
- Kredyt na wakacje dostaniesz w biurze
- Wyjazd na narty kosztuje grosze
- Gigantyczna kara dla biura podróży Triada
- Tak biura podróży oszukiwały turystów
- Sejm pozwolił każdemu mieć biuro podróży
- Polacy chcą wczasów przez internet
- Biuro podróży nie może zmienić ceny
- Tak banki ścigają klientów
- Zagraniczne sieci wstrzymały inwestycje
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozwiązania zaproponowane w przyjętej przez rząd nowelizacji ustawy o usługach turystycznych są nie do przyjęcia – twierdzą biura podróży. Nowe przepisy dają organizatorom wyjazdów do wyboru trzy możliwości zabezpieczenia interesów klienta na wypadek upadłości biura. Obok umowy ubezpieczenia lub gwarancji (która nie zapewnia zwrotu 100 proc. pieniędzy) mogą wybrać utworzenie rachunku powierniczego, na który trafią pieniądze za wycieczkę, lub pobieranie opłat dopiero po powrocie turysty.
"Pomysł, by touroperator otrzymywał pieniądze dopiero po powrocie klienta z wycieczki, oznacza, że biuro musiałoby skupić się na działalności windykacyjnej" - mówi Jacek Dąbrowski, dyrektor ds. finansów w biurze podróży Triada. Odcięcie ich od pieniędzy wpłacanych za wyjazdy zmusiłoby biura do poszukiwania finansowania działalności - teraz z wpłat turystów opłacają samoloty, hotele itp. Ustawowe zmiany będą oznaczały podwyżki cen. Trzeba znaleźć rozwiązanie problemu zaliczek w hotelach.
"To nie będzie to proste. Średni obrót dużego touroperatora w szczycie wakacyjnym to 50–100 mln zł miesięcznie. Otrzymanie tej kwoty z miesięcznym opóźnieniem oznacza, że organizator musi częściowo posiłkować się zewnętrznym finansowaniem. To przełoży się na wyższe koszty" - tłumaczy Grzegorz Baszczyński z Rainbow Tours. Podkreśla, że wiele biur może mieć trudności ze znalezieniem banku chętnego do udzielenia takich kredytów, co dla touroperatora będzie się wiązało z zakończeniem działalności. Biura nie chcą dziś szacować, o ile wzrosną ceny wyjazdów, bo to będzie zależało od kosztów kredytów.
Więcej informacji: Za pełną gwarancję zapłaci głównie turysta
p




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!