Banki coraz chętniej pożyczają w euro
Kredyty w walutach wreszcie wracają do łask banków. Co prawda instytucje chcą pożyczać tylko tym, którzy zarabiają dużo i przeniosą całe swoje finanse do banku. Nie ma też co liczyć na pożyczkę bez wkładu własnego. Trzeba sfinansować 20 procent inwestycji.
- Zagranica zdecyduje, ile zarobimy na PGE
- Oto najdziwniejsze opłaty w bankach
- Auto najlepiej kupić na kredyt u dealera
- Stopy bez zmian. Raty nie spadną
- Zobacz, ile może pożyczyć ci bank
- Wielka rewolucja w kredytach hipotecznych
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Standardowa oferta kredytów walutowych nadal jest bardzo droga, ale zaczynają się pojawiać promocje. Jeśli klient ma duże dochody i przeniesie wszystkie swoje operacje na banku-kredytodawcy, to może liczyć na obniżenie marży nawet o połowę. Przeglądając standardowa ofertę kredytów walutowych, zarówno w euro jak i we frankach, można odnieść wrażenie, że marże pobierane przez niektóre banki mają charakter zaporowy i ich zadaniem jest zniechęcanie tego rodzaju pożyczek. Jest jednak coraz więcej instytucji finansowych, które wprowadzają promocje kredytów walutowych.
"Banki nie mają teraz problemu ze zdobyciem walut i refinansowaniem kredytów. Najczęściej środki dostarcza spółka-matka, a jeśli jej nie ma, to zawsze można pożyczyć walutę w NBP" - mówi Elwir Świętochowski, dealer walutowy z Rabobanku. Dlatego coraz częściej pojawiają się promocje, poprawiające opłacalność pożyczek hipotecznych w walucie obcej. Pośrednicy podkreślają, że nie należy liczyć na to, że kredytem walutowym sfinansujemy zakup całej nieruchomości. "W większości banków oferty kredytów na 100 proc. wartości nieruchomości mają chyba charakter marketingowych. W praktyce trzeba mieć udział własny w wysokości 10-20 proc. kosztów całej inwestycji, aby dostać kredyt walutowy" - mówi Karol Wilczko z Comperii.
W tej chwili nie więcej niż 30 proc. udzielanych kredytów hipotecznych to pożyczki walutowe. Większość z nich to kredyty w euro. Przy szwajcarskim franku obowiązują bowiem najwyższe marże kredytowe – średnio 6,13 proc. Marże przy kredytach w euro to najczęściej 4,89 proc. a przy pożyczkach złotowych niewiele ponad 3 proc. Z tego powodu w niektórych bankach nadal zwykły kredyt w polskiej walucie jest tańszy niż kredyt walutowy.
Więcej informacji: Banki chętniej pożyczają na dom w euro i frankach szwajcarskich
p













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!