Do dzisiaj do OFE zapisało się tylko 185 tysięcy osób - dowiedziała się Informacyjna Agencja Radiowa. To bardzo niewiele, zważywszy, że uprawnionych jest 14 milionów - mówi IAR prezes ZUS Zbigniew Derdziuk.

Minister pracy Władysław Kosiniak Kamysz poproszony o komentarz do tak nikłego zainteresowania wyborem OFE podkreślił, że on sam także nie chce ryzykować swoich pieniędzy na emeryturę na rynku kapitałowym i wybrał ZUS. Przypomniał, że Polacy na wybór co będzie się działo z ich składką emerytalną mają jeszcze czas do końca lipca i każdy powinien sam zdecydować o przyszłości swoich składek emerytalnych. Najważniejsze, że ma wybór - zaznaczył minister.

Kolejny rozmówca IAR - prezes Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych Adam Sankowski zwrócił uwagę, że Polacy różne obowiązki często odkładają na ostatnią chwilę. Aby być w OFE trzeba wypełnić deklarację, więc mogą ją wypełniać nawet ostatniego dnia lipca. Poza tym do końca lipca obowiązuje zakaz reklamowania OFE. - Zarówno media, jak i same fundusze nie wiedzą do końca co może być uznane za reklamę a co nie, więc o funduszach wiele się nie mówi - zwraca uwagę Adam Sankowski.

Główny ekonomista Business Centre Club Stanisław Gomułka podkreśla natomiast, że to czy będziemy w OFE czy też nie, nie ma większego znaczenia dla naszej przyszłej emerytury. Jeśli wybierzemy fundusz, to trafi tam zaledwie 2,92 procent naszej składki emerytalnej. Jest to więc wybór pomiędzy stu procentowym ZUS-em a niemal stu procentowym ZUS-em. Profesor podkreśla w rozmowie z IAR, że decyzja została podjęta już wówczas, gdy rząd zmniejszył przesyłanie części składki do OFE.

Tymczasem prezes ZUS Zbigniew Derdziuk przypomina, że ubezpieczony, który chce, by część jego składki przekazywana była do OFE, musi wypełnić specjalne oświadczenie i złożyć je w ZUS-ie. Można je pobrać ze stron internetowych ministerstwa finansów, ministerstwa pracy a także ZUS-u. Oświadczenie można przesłać drogą elektroniczną po zarejestrowaniu się się na stronie www.pue.zus.pl.

Prezes Derdziuk zaznaczył, że do OFE, jeśli ktoś zdecyduje się na bycie w funduszu, będzie odprowadzane wspomniane 2,92 procent podstawy wymiaru składki emerytalnej. 4,38 procent podstawy będzie zaś trafiało na subkonto w ZUS-ie. Jeśli zaś zdecydujemy się na pozostanie w ZUS-ie, na subkonto odprowadzane będzie 7,3 procent podstawy wymiaru naszej składki emerytalnej. Osoby chcące pozostać w ZUS-ie nie muszą nic robić. Jeśli nie złożą deklaracji do któregoś z OFE, cała ich emerytalna składka będzie wędrowała do ZUS-u.

Decyzja o wyborze OFE lub pozostaniu w ZUS-ie nie będzie ostateczna. Będzie ją można zmienić za dwa lata. Następne czteromiesięczne okienka na ewentualną zmianę decyzji otwierane będą co cztery lata.