Niekorzystne tendencje demograficzne sprawiają, że powinniśmy sami zatroszczyć się o nasze emerytury. Inaczej nasza starość może upłynąć pod znakiem biedy. Jak mówi IAR Adam Sankowski - prezes Zarządu Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, emerytura tylko z ZUS-u albo z ZUS-u i z OFE, czyli z pierwszego i drugiego filaru to zdecydowanie za mało na dostatnie życie. Wyjaśnia, że tutaj stopa zastąpienia będzie na poziomie 30-40 procent ostatnich świadczeń. System sam z siebie nie będzie mógł płacić po pierwsze dlatego, że żyjemy coraz dłużej i emeryturę będziemy pobierać przez 20 lat. Drugim bardzo istotnym parametrem jest dzietność - zwraca uwagę Adam Sankowski. Jak mówi, przed wojną i po wojnie rodziło się dużo dzieci i do systemu emerytalnego wchodziło dużo osób płacących składki. Od dwudziestu lat wskaźnik dzietności coraz mniejszy.

Mamy więc coraz mniej osób wchodzących na rynek pracy, a coraz więcej pobierających świadczenia. Każdy ma więc wybór - albo może oszczędzać na emeryturę albo będzie musiał oszczędzać na emeryturze - ocenia prezes Sankowski. Według eksperta, bardzo dobrym narzędziem oszczędzania w III Filarze jest Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Rozmówca IAR podkreśla, że mamy tutaj prawdziwą ulgę podatkową. Każdy, kto w ciągu roku odłoży do 120 procent średniego wynagrodzenia, czyli do 4 i pł tysiąca złotych, taką kwotę może odpisać od podstawy opodatkowania.