Polityk mówił w radiowej Jedynce, że ewentualne zakwestionowanie zmian w systemie emerytalnym będzie poważnym problemem dla rządu. To dlatego, że rząd wpisał pieniądze, które zostałyby pozyskane z reformy, do budżetu na przyszły rok. Zdaniem Leszka Millera, wycofanie się z tego, byłoby bardzo trudne.

Szef SLD dodał, że prezydent powinien oceniać system emerytalny z punktu widzenia obecnych i przyszłych emerytów. Mówił też, że OFE działają przeciwko interesom emerytów, a zyskują na nich międzynarodowe korporacje. Powiedział też, że Otwarte Systemy Emerytalne nie sprawdziły się w żadnym kraju na świecie.

Ustawa przyjęta przez parlament przewiduje, że ponad 50 procent oszczędności zgromadzonych w OFE ma być przekazane do ZUS-u. OFE nie będą mogły inwestować w obligacje Skarbu Państwa, będą mogły natomiast kupować inne papiery wartościowe, między innymi akcje. Przyszli emeryci będą mieli 4 miesiące na decyzję, czy chcą, by ich środki na przyszłe świadczenia gromadzone były i w OFE, i w ZUS-ie, czy tylko w ZUS-ie. Na 10 lat przed emeryturą środki z OFE mają być stopniowo przekazywane na subkonto w ZUS-ie.