W wtorek rząd zajmie się przygotowanym przez resort finansów projektem ustawy i emeryturach i rentach z FUS oraz o ich waloryzacji. Przewiduje on, że w 2012 r. waloryzację procentową zastąpi kwotowa - wszyscy otrzymają dodatkowo 68 zł.

Resort pracy napisał w uzasadnieniu do projektu, że zgodnie z obecnymi przepisami coroczna waloryzacja przeprowadzana jest od 1 marca przy zastosowaniu procentowego wskaźnika waloryzacji. Główną podstawą obliczenia wskaźnika jest średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym.

Oznacza to, że wszystkie wypłacane świadczenia są podwyższane o ten sam procent, w związku z tym im niższe świadczenie, tym niższa kwota podwyżki. Również minimalne emerytury i renty wzrastają w tym samym tempie. Ministerstwo przypomina, że premier Donald Tusk w expose wygłoszonym 18 listopada 2011 r. zaproponował zmianę, na określony czas, systemu waloryzacji emerytur i rent. Polegać ma ona na wprowadzeniu w miejsce waloryzacji przeprowadzanej procentowym wskaźnikiem - podwyżki kwotowej jednakowej dla wszystkich świadczeń.

"Przedmiotowy projekt ustawy (...) zawiera realizację zapowiedzi premiera. Chcąc chronić budżetu gospodarstw domowych emerytów i rencistów z niższymi świadczeniami proponuje się, aby przejściowo w 2012 roku wszyscy emeryci i renciści dostali jednakowe kwotowe podwyżki świadczeń" - napisano w uzasadnieniu do projektu. Zgodnie z nim wszystkie emerytury i renty będą podwyższone w 2012 r. o jednakową kwotę - 68 zł. Zgodnie z propozycjami resortu dodatki przysługujące do świadczeń rentowych i emerytalnych zostaną podwyższone o wskaźnik procentowy waloryzacji, zapisany w projekcie ustawy budżetowej na rok 2012, który wynosi 104,8 proc.

"Waloryzacja kwotowa będzie się mieścić w tym samym skutku finansowym, co zapisany w projekcie ustawy budżetowej na rok 2012 waloryzacji procentowej o wskaźnik 104,8 proc." - poinformował resort pracy. "Należy podkreślić, że celem zmiany zasad waloryzacji w 2012 r. nie jest szukanie oszczędności budżetowych" - podkreśla MPiPS.

"Przejściowa metoda waloryzacji wynika nie tylko z chęci chronienia osób z niższymi świadczeniami, ale też z tego, że nie ma w budżecie państwa dodatkowych wolnych środków, które można byłoby przeznaczyć na działania osłonowe, czyli wprowadzenie dodatków czy innych działań skierowanych dla ochrony uboższych" - wyjaśniono.

Łączny koszt waloryzacji ma wynieść 6,7 mld zł.