Uczestnicy tajemniczego spotkania oficjalnie nie chcą powiedzieć, co powinno zaleźć się w ustawie, ale w nieoficjalnych rozmowach są bardziej wylewni. Według nich kluczowe kwestie to polepszenie wyników funduszy, większe bezpieczeństwo pieniędzy oraz zgłaszane m.in. przez KNF propozycje dalszych cięć w stałych opłatach pobieranych przez OFE od klientów. Jak wynika z naszych informacji, zaproszeni są Komisja Nadzoru Finansowego, Giełda Papierów Wartościowych, Ministerstwo Finansów oraz NBP. Każdy dostał zadania do opracowania. Na liście nie ma resortu pracy ani skarbu też zainteresowanych pracami.

Nad tym jak zmusić fundusze do osiągania lepszych wyników, dyskusje trwają od lat. Teraz wyniki każdego OFE porównywane są ze średnią wszystkich funduszy. To powoduje tzw. efekt stadny – wszyscy inwestują podobnie. Nawet gdy wyniki są bardzo złe, ale nie odbiegają od średniej, funduszom nie grozi wypłata odszkodowań dla klientów. To ma się zmienić. Wyniki mają być porównywane z zewnętrznymi wskaźnikami. Zdaniem prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego zysk z inwestycji w akcje powinien być zestawiany z indeksem WIG. Zarządzający OFE na to zgodzić się nie chcą i woleliby mieć dla siebie całkiem nowy indeks: WIG pomniejszony o najmniejsze i najmniej stabilne spółki.

Kolejna ważna zmiana, za którą optują wszystkie zaproszone do prac instytucje, to powołanie w ramach OFE subfunduszy o różnych strategiach inwestycyjnych: agresywnych dla młodych i obligacyjnych dla starszych. Po ścięciu składki dla OFE subfundusze będą prawdopodobnie tylko dwa. – Członek OFE z upływem lat stopniowo przechodziłby do funduszu bezpiecznego – mówi Łukasz Dajnowicz z KNF.

Agresywne OFE miałyby też więcej instrumentów do inwestowania. Michał Boni już w zeszłym roku w zespole ekspertów i PTE opracował projekt ustawy mającej polepszyć działanie OFE, ale spotkała się ona z krytyką wielu instytucji, w tym zaproszonych teraz do prac. Poprawek było tak wiele, że w końcu przeprowadzono same cięcia składki w OFE, nie zmieniając np. zasad oceny ich wyników.